Prawa autorskie

O tabulaturach słów kilka

sobota, Listopad 8th, 2008 | Blog | Brak komentarzy

Darmowe (?) tabulatury

autor: http://flickr.com/photos/beatkueng, licencja Creative Commons

autor: http://flickr.com/photos/beatkueng, licencja CC 2.0

Jakiś czas temu różne serwisy informacyjne i blogi trąbiły o tym, że ZAIKS będzie pobierał opłaty licencyjne za publikowanie tabulatur. Później ZAIKS się wycofał, a sprawa ucichła. Tylko nie o tym będzie ten wpis. Zainteresowanych przebiegiem sprawy zachęcam do sprawdzenia przed chwilą wymienionych linków.

Tytułem wstępu i wyjaśnienia – czym jest tabulatura? Szczegółowa definicja na wikipedii, a w kilku słowach – jest alternatywnym zapisem dla nut.

Tak się składa, że od początku mojej obecności w internecie, czyli okolice przełomu 1996-1997, mam styczność z tabulaturami. Wtedy tabulatury były publikowane na grupach dyskusyjnych Usenetu, a później trafiały na strony www. Najbardziej znaną stroną była OLGA -  tutaj można zobaczyć, jak wyglądała. OLGĘ zamykały wielokrotnie amerykańskie organizacje zajmujące się tym samym, czym ZAIKS, czyli zarządzaniem prawami autorskimi. Ścigały ją wytwórnie muzyczne mające prawa do utworów, do których ktoś opublikował tabulaturę. Powstawalo wiele mirrorów OLGI, także prężnie działający w Polsce, którego funkcjonalności przewyższały oryginał.

Za czasów młodości zdarzyło mi się popełnić kilka takich tabulatur. Klasycznie, tabulatury były publikowane tak, jak autor je stworzył – nikt nie ingerował w ich treść. Przecież były kopiami postów. Często trafiały na www łącznie z usenetowymi nagłówkami. Kilka lat później, kiedy zapotrzebowanie na tabulatury, chwyty gitarowe i teksty piosenek rosło zaczęły się pojawiać śpiewniki. Na przykład ten. Autorzy jednak, w trosce o czystość, zadali sobie trud usunięcia i sformatowania tekstu. Usunięto wszystkie śmieci oraz autorów tabulatur. Piszę o tym, bo wtedy bardzo się zdenerwowałem. Nie, nie chcę od nich kasy. Piszę to dlatego, że takich serwisów z biegiem lat powstało multum. I dużo z nich, szczególnie z polskimi piosenkami, było (lub może nadal jest) płatnych – np sms przy rejestracji.

To teraz takie głupie pytanie – czemu ktoś, kto zarabia na czyjejś darmowej robocie, nie ma płacić haraczu. Pomijam kwestię podatku dochodowego i VAT. Problemem jest tylko instytucja, która ten haracz miałaby zbierać i nim zarządzać – ZAIKS.

Papierowe tabulatury

W cywilizowanym świecie normalnym jest, że znany zespół, gitarzysta, twórca wydaje opracowania swoich utworów w formie tabulatur. Kiedyś z kasetą manetofonowa, później CD, teraz DVD. Czasem opracowania przygotowuje ktoś inny, ale zdarza się też, że sam autor pracuje przy publikacji. Później wierni fani mogą katować swoje instrumenty próbując zagrać dany utwór.

W naszym kochanym kraju, z kotletów schabowych i bigosu słynącym, nie ma ani jednej takiej publikacji. A przecież mamy zespoły i gitarzystów, których tabbooki na pewno sprzedałyby się dobrze – np Dżem, Perfekt, Lady Pank, itd.

Oczywiście, papier powoli to przeszłość, jednak wygodnie się czyta tabulatury z książki jednocześnie patrząc  i słuchając DVD, gdzie lektor tłumaczy kolejne frazy utworu.

W erze youtube, można to zrobić inaczej. Przykład? Proszę bardzo.

Tomek „Lipa” Lipnicki, czyli wokal i gitara Lipali i Illusion, udziela się na forum fanów obu zespołów i w odpowiedzi na zapotrzebowanie na opracowania swoich utworów zaprosił osobę z kamerą do sali prób Lipali i powstał ten oto film.

Tak na zakończenie.. Nigdy nie będzie normalnie w kraju, w którym prawami autorskimi rządzić ZAIKS. Poniżej zdjęcie zarządu, które pochodzi z oficjanej strony – wynalezione na AntyWebie.

 

źródło: zaiks.org.pl

źródło: zaiks.org.pl

Tags: , , , , , ,

Prawa autorskie – czyli jak ukraść albo kupić taniej

środa, Luty 28th, 2007 | Blog | Brak komentarzy

Całkiem niedawno nabyłem drogą kupna dosyć popularny (wśród branży SEO) skrypt.

Wcześniej, podczas robienia researchu nt istnienia potencjalnej konkurencji w/w skryptu dostałem PM na forum o treści:

Witaj.
Jeśli chcesz mogę ci sprzedać skrypt za xx zł (można negocjować)
Jeśli jesteś zainteresowany to odpisz

Cena legalnie nabytego skryptu wynosi xxx zł.

Po zakupie (przez Allegro) dostałem mejla o treści:

Treść wiadomości:
Witam. Ja widzialem na allegro, ze kupiles skrypt xxx. Moze bysmy sie jakos dogadali. Ja bym mogl np twojego linka umiescic na mojej stronie, moge tez ci dac skrypt uploadu grafiki, tylko jak bys mi wyslal ten skrypt, ktory kupiles. Bylbym wdzieczny. Czekam na odpowiedz. Pozdrawiam;)

Żenada.

Tags: ,

Categories

Szukaj