Porównywarki cen
Beta.skapiec.pl
poniedziałek, Lipiec 27th, 2009 | Blog | Brak komentarzy

Skąpiec.pl logo
Świeże info – skąpiec.pl na update’cie. Beta.skapiec.pl – jest lepiej. O wiele lepiej. Nowy layout, nowe logo, na pierwszy rzut oka lepiej od strony usability. Logo nie do końca mi siedzi, jednak to mało ważna sprawa.
Cieszę się ze zmian, bo z premedytacją korzystam ze Skąpca. Jakość wyników wyszukiwania przebija Ceneo, a o śmietniku w Nokaucie nie trzeba wspominać.
Ciekawostki cenowe w komputronik.pl
środa, Luty 18th, 2009 | Blog | 1 komentarz
Informacja znaleziona na pl.pregierz. Niedawno było na E-komersie o tym, jak wygląda sprawa cen w porównywarkach.
Tymczasem Komputronik.pl stosuje nastepujący patent (albo przynajmniej stosował). Odwiedzający stronę z porównywarek dostają niższą cenę, niż odwiedzający bezpośrednio.
Cytat z pręgierza:
1. wchodzimy na jakiś produkt
2. na końcu adresu jest /pelny,id,X/ gdzie X to jakiś numer
3. zamieniamy ten kawałek na /pelny,id,X,cpsrc,nokaut/
4. cena auto magicznie leci w dół
Oraz dwa screenshoty:
Niestety, dla kupującego, po włożeniu towaru do koszyka cena wraca do “normalnego” poziomu. Ciekawe, ile sklepów stosuje takie same praktyki cenowe?
Bardzo możliwe, że “przecena” ma jakiś związek z urodzinową promocją, która akurat niby trwa - do 5% taniej z okazji 10 lat.
O porównywarkach cen historia krótka
czwartek, Grudzień 20th, 2007 | Blog | Brak komentarzy
.. czyli tym razem o tym, jak notebooka kupowałem.
Od początku – jak to zwykle ja, dokształciłem się na odpowiednim forum jednym i drugim.
Wybór w końcu padł na Toshiba A200 1M6, którą potem zmieniłem na 1N5, bo był problem z dostępnością poprzedniego modelu, to raz, a dwa 1N5 była już zdecydowanie tańsza.
Do dzieła – jako, że jakoś większą sympatią darzę Skąpiec.pl, niż Ceneo, to korzystałem praktycznie tylko z tego pierwszego.
I co się okazuje? Dla większości z tych najtańszych trafień, sklep nawet nie miał komputera na stanie, o czym nie raczył informować – na stronie z prezentacją produktu nic nie było napisane o stanach magazynowych, a po weryfikacji mailowej odpisywali “zapłać, my sprowadzimy”.
Podziękowałem.
Każdy klik z porównywarki do sklepu to wydatek powiedzmy 1zł dla właściciela sklepu. Widocznie opłaca im się płacić za taki “pusty” ruch, bo bardzo dużo sklepów stosuje takie działania.
Koniec końców notebooka kupiłem w Mobilworld – z polecenia znajomego, a sam sklep cenę też oferował całkiem niezłą. W przeciwieństwie do tańszych sklepów odpisali na maila w jakieś 15min i oczywiście potwierdzili, że mają ten model na stanie – “co jest na stronie, jest na magazynie”.
Trudności z uzyskaniem informacji to też problem – w dużej ilości sklepów nie odbierają telefonów, a na maile odpisują po kilku dniach.
Jeszcze długa droga przed naszymi rodzimymi handlarzami internetowymi.

