O tabulaturach słów kilka
sobota, 8 Listopad 2008, 11:23 | Blog
Darmowe (?) tabulatury
Jakiś czas temu różne serwisy informacyjne i blogi trąbiły o tym, że ZAIKS będzie pobierał opłaty licencyjne za publikowanie tabulatur. Później ZAIKS się wycofał, a sprawa ucichła. Tylko nie o tym będzie ten wpis. Zainteresowanych przebiegiem sprawy zachęcam do sprawdzenia przed chwilą wymienionych linków.
Tytułem wstępu i wyjaśnienia – czym jest tabulatura? Szczegółowa definicja na wikipedii, a w kilku słowach – jest alternatywnym zapisem dla nut.
Tak się składa, że od początku mojej obecności w internecie, czyli okolice przełomu 1996-1997, mam styczność z tabulaturami. Wtedy tabulatury były publikowane na grupach dyskusyjnych Usenetu, a później trafiały na strony www. Najbardziej znaną stroną była OLGA - tutaj można zobaczyć, jak wyglądała. OLGĘ zamykały wielokrotnie amerykańskie organizacje zajmujące się tym samym, czym ZAIKS, czyli zarządzaniem prawami autorskimi. Ścigały ją wytwórnie muzyczne mające prawa do utworów, do których ktoś opublikował tabulaturę. Powstawalo wiele mirrorów OLGI, także prężnie działający w Polsce, którego funkcjonalności przewyższały oryginał.
Za czasów młodości zdarzyło mi się popełnić kilka takich tabulatur. Klasycznie, tabulatury były publikowane tak, jak autor je stworzył – nikt nie ingerował w ich treść. Przecież były kopiami postów. Często trafiały na www łącznie z usenetowymi nagłówkami. Kilka lat później, kiedy zapotrzebowanie na tabulatury, chwyty gitarowe i teksty piosenek rosło zaczęły się pojawiać śpiewniki. Na przykład ten. Autorzy jednak, w trosce o czystość, zadali sobie trud usunięcia i sformatowania tekstu. Usunięto wszystkie śmieci oraz autorów tabulatur. Piszę o tym, bo wtedy bardzo się zdenerwowałem. Nie, nie chcę od nich kasy. Piszę to dlatego, że takich serwisów z biegiem lat powstało multum. I dużo z nich, szczególnie z polskimi piosenkami, było (lub może nadal jest) płatnych – np sms przy rejestracji.
To teraz takie głupie pytanie – czemu ktoś, kto zarabia na czyjejś darmowej robocie, nie ma płacić haraczu. Pomijam kwestię podatku dochodowego i VAT. Problemem jest tylko instytucja, która ten haracz miałaby zbierać i nim zarządzać – ZAIKS.
Papierowe tabulatury
W cywilizowanym świecie normalnym jest, że znany zespół, gitarzysta, twórca wydaje opracowania swoich utworów w formie tabulatur. Kiedyś z kasetą manetofonowa, później CD, teraz DVD. Czasem opracowania przygotowuje ktoś inny, ale zdarza się też, że sam autor pracuje przy publikacji. Później wierni fani mogą katować swoje instrumenty próbując zagrać dany utwór.
W naszym kochanym kraju, z kotletów schabowych i bigosu słynącym, nie ma ani jednej takiej publikacji. A przecież mamy zespoły i gitarzystów, których tabbooki na pewno sprzedałyby się dobrze – np Dżem, Perfekt, Lady Pank, itd.
Oczywiście, papier powoli to przeszłość, jednak wygodnie się czyta tabulatury z książki jednocześnie patrząc i słuchając DVD, gdzie lektor tłumaczy kolejne frazy utworu.
W erze youtube, można to zrobić inaczej. Przykład? Proszę bardzo.
Tomek „Lipa” Lipnicki, czyli wokal i gitara Lipali i Illusion, udziela się na forum fanów obu zespołów i w odpowiedzi na zapotrzebowanie na opracowania swoich utworów zaprosił osobę z kamerą do sali prób Lipali i powstał ten oto film.
Tak na zakończenie.. Nigdy nie będzie normalnie w kraju, w którym prawami autorskimi rządzić ZAIKS. Poniżej zdjęcie zarządu, które pochodzi z oficjanej strony – wynalezione na AntyWebie.

źródło: zaiks.org.pl
Podobne wpisy:
Categories
Archive
- Marzec 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Wrzesień 2009
- Sierpień 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
- Listopad 2008
- Październik 2008
- Sierpień 2008
- Czerwiec 2008
- Luty 2008
- Grudzień 2007
- Październik 2007
- Sierpień 2007
- Lipiec 2007
- Czerwiec 2007
- Maj 2007
- Kwiecień 2007
- Marzec 2007
- Luty 2007
